Dyski twarde Synology - Geneza, Analiza, Wnioski
Kamil Łuczak 17 kwietnia, 2026
9 min czytania

Dyski twarde Synology – geneza, analiza, wnioski

17 kwietnia tego roku napisałem krótki artykuł. Nawiązywał on do ogłoszenia Synology dotyczącego ograniczania list kompatybilności dla serwerów NAS z serii Plus. Wskazałem w nim plusy i minusy obrania takiej drogi przez tego vendora. Porównałem także listy kompatybilności modeli 2-bay oraz 4-bay tower z serii Plus z modelem rackowym z tej samej serii. 

Artykuł został opublikowany na profilu WildWeb w serwisie LinkedIn (link do artykułu). Jako że teraz jesteśmy w trochę innym miejscu, wszak w końcu ruszył blog na stronie, postanowiłem odgrzać temat jak kotleta oraz zaktualizować o nowe informacje w tej sprawie.

Żeby jednak ta (i każda kolejna) aktualizacja miała sens powinniśmy zacząć od genezy. Tj. odpowiedzieć sobie na pytania: Kiedy w ogóle dyski Synology pojawiły się na rynku? Jak wtedy argumentował to vendor oraz jak wyglądały listy kompatybilności?

Geneza

Dyski SATA Enterprise

Historia dysków twardych Synology rozpoczęła się w styczniu 2021 roku, kiedy producent oficjalnie zaprezentował serię HAT5300 (link). Były to pierwsze w pełni firmowe nośniki Synology HDD klasy enterprise. Stworzone z myślą o pracy w środowiskach rackowych i systemach z serii XS/XS+ oraz SA. Charakteryzowały się pojemnościami 8, 12 i 16TB. Wyposażone były w interfejs SATA III, z firmware’em zoptymalizowanym pod system DSM (Disk Station Manager). Co istotne – firmware ten może być aktualizowany bezpośrednio z poziomu systemu DSM właśnie, co stanowiło pewien przełom. 

Dyski SAS Enterprise

Kilka miesięcy później, w lipcu 2021 roku, Synology rozszerzyło ofertę o serię HAS5300 (link). Dyski SAS klasy enterprise stanowiące uzupełnienie oferty o dyski do modeli z serii SA oraz UC. Gwarantowały one wysoką wydajność, niezawodność i skalowalność.

Dyski SATA Plus

Kolejnym krokiem była premiera w maju 2023 roku serii HAT3300 (link). Modeli kierowanych do użytkowników domowych i małych firm. Idealnie wpisujących się w popularne wtedy modele NAS z serii Plus i Value. Dyski te pojawiły się w pojemnościach 4, 6, 8 i 12TB, stając się tańszą alternatywą dla klasy enterprise. Co ciekawe z początku ich ceny były faktycznie zbliżone do podobnych serii popularnych producentów dysków. Np. WD Red czy Seagate IronWolf. Natomiast wciąż z zachowaniem kluczowej przewagi: firmware’u Synology optymalizowanego pod DSM.

  • Dodatkowo Synology poza dyskami talerzowymi wprowadziło również dyski półprzewodnikowe (SSD) w dwóch odsłonach:
    2,5’’ SATA (SAT5200 w pojemnościach 480, 960, 1920GB) – czerwiec 2020 (link) oraz pojemność 3840GB we wrześniu 2020 (link
  • M.2 NVMe (SNV3400 oraz SNV3500 w pojemnościach 400GB – również czerwiec 2020 (link) oraz pojemności 800GB w lutym 2021 (link)

ale na temat tych nośników planuję osobny artykuł, który postaram się podlinkować tutaj, jak już powstanie.

Wraz z wprowadzeniem wyżej wymienionych linii dysków Synology zbudowało własny, zamknięty ekosystem – od sprzętu, przez oprogramowanie, po nośniki danych. Naturalnym z pozoru krokiem w dalszym rozwoju stało się więc zawężanie list kompatybilności. Nastąpiło stopniowe ograniczanie wsparcia dla dysków firm trzecich w nowszych modelach NAS. Zwłaszcza w serii Plus, gdzie zaczęto mocniej promować własne dyski twarde.

Poniżej wklejam zatem treść artykułu z 17 kwietnia 2025 roku, do którego nawiązałem na wstępie:

Dyski Synology w kontekście nowych modeli „z plusem”
(artykuł pierwotnie opublikowany w serwisie LinkedIn w dn. 17.04.2025)

Wczoraj Synology ogłosiło, że począwszy od modeli z serii Plus wydanych w 2025 roku, tylko dyski Synology oraz „dyski twarde innych firm certyfikowane zgodnie ze specyfikacjami Synology” będą kompatybilne. Temat wraca jak bumerang, gdyż (jak to zwykle bywa) są plusy i minusy takiej drogi:

Plusy: 
  • Pełna kompatybilność (NAS i dyski do niego pochodzą od tego samego producenta)
  • Firmware dysku optymalizowany do pracy z serwerami Synology i systemem DSM (do tego automatyczna aktualizacja firmware’u dysku z poziomu systemu DSM)
  • Szybsze wsparcie (jeden punkt kontaktu, niezależnie od tego, czy problem jest z NASem czy dyskiem)
  • FastRMA – usługa szybkiej wymiany dysków Synology realizowana przez dystrybutorów
Minusy:

Wyższa cena (żeby nie być gołosłownym – przykłady poniżej, źródło: ceneo.pl – najniższe ceny na dzisiaj):

  • HAT3300-4T: 505,00 zł brutto vs. ST4000VN006: 441,99 zł brutto (różnica na poziomie 63 zł)
  • HAT5300-16T: 2 808,00 zł brutto vs. WUH721816ALE6L4: 1 365,00 zł brutto (różnica na poziomie 1 443 zł)
  • SAT5221-3840G: 4 175,97 zł brutto vs. WDS400T2R0A: 1 275,99 zł brutto (różnica na poziomie 2 899,98 zł)

Komunikaty ostrzegawcze w DSM przy stosowaniu dysków spoza listy kompatybilności, a docelowo ograniczenie dostępnych funkcji, takich jak:

  • Tworzenie pul pamięci
  • Deduplikacja wolumenów
  • Analiza żywotności dysków

Brak wsparcia technicznego w przypadku stosowania dysków spoza listy. Synology może odmówić wsparcia do Twojego zgłoszenia technicznego, jeśli w Twoim NASie pracują dyski spoza listy kompatybilności.

Ja tutaj widzę pewien problem dla użytkowników domowych, którzy cenią sobie wydajność i możliwości modeli z serii Plus (funkcje multimedialne, procesor Intel/AMD, system plików btrfs, Active Backup, itd.). Do tej pory modele takie jak DS224+, DS423+ i podobne „maluszki” swoją listę kompatybilności miały podzieloną na dwie części (na przykładzie DS224+):

Sprawne oko zauważy, że na liście dysków 3rd party jest sporo dysków z serii NASowych (np. IronWolf, Red Plus, itd.).

Dla porównania model rackowy RS2821RP+:

Tutaj to samo sprawne oko dostrzeże tylko 4 modele dysków 3rd party, do tego wszystkie o pojemności jedynie 4TB, a co więcej 3 z nich (75%!) mają już status End of Life i nowych niestety nie kupisz.

Tutaj zatrzymajmy się na chwilkę i pochylmy nad jednym fragmentem komunikatu: 

„Dla użytkowników oznacza to, że począwszy od modeli z serii Plus wydanych w 2025 roku, tylko własne dyski twarde Synology i dyski twarde innych firm certyfikowane zgodnie ze specyfikacjami Synology będą kompatybilne i będą oferować pełen zakres funkcji i wsparcia.” 

Nasuwa się pytanie, czy listy kompatybilności dla nowych modeli tower „z plusem” tj. DS2xx+/DS4xx+ czy DS7xx+/DS9xx+ będą raczej wyglądały jak lista dla DS224+ czy raczej bardziej jak w przypadku RS2821RP+, skoro w tym samym komunikacie czytamy:

firma w coraz większym stopniu polega na własnych nośnikach pamięci masowej Synology w modelach z serii Plus, które zostaną wprowadzone na rynek od 2025 roku.” oraz „Deduplikacja wolumenów, analiza żywotności i automatyczne aktualizacje oprogramowania sprzętowego dysków twardych będą w przyszłości dostępne tylko dla dysków twardych Synology.

I tu pytanie do Was – klientów, pasjonatów, użytkowników: Jakie są Wasze przemyślenia? Krok w dobrą stronę czy raczej strzał w stopę?

Może macie też jakieś ciekawe doświadczenia, którymi chcielibyście się podzielić? Dajcie znać w komentarzu! 

Aktualizacja na dzisiaj

Od kwietnia 2025 roku sytuacja wokół polityki kompatybilności dysków Synology nabrała tempa i, co ciekawe, kierunek zaczął się odwracać.

Po krytyce ze strony użytkowników (szczegóły m.in. na Reddit), Synology wprowadziło w październiku 2025 roku nową wersję systemu DSM 7.3. Częściowo wycofało się w niej z restrykcyjnego podejścia do list kompatybilności. Zmiana objęła przede wszystkim modele z serii Plus wydane w 2025 roku. Vendor ogłosił, że poza dyskami Synology, ponownie dopuszczone będą wybrane dyski firm trzecich. Z kolei dyski niewymienione na liście nie we wszystkich przypadkach będą miały blokadę dotyczącą tworzenia nowych pul pamięci. Pełen oficjalny dokument precyzujący jak wyglądają obecnie restrykcje dla modeli NASów wydanych w 2025 roku i później pod tym linkiem.

Zmiana kursu nie jest przypadkowa. Synology wyraźnie reaguje na głosy rynku, próbując znaleźć balans między własnym ekosystemem a elastycznością, której oczekują klienci. Listy kompatybilności dla modeli tower z serii Plus wydanych w 2025 roku nie zmieniły się. Wciąż figurują na nich tylko dyski Synology – DS225+, DS725+, DS425+, DS925+, DS1525+, DS1825+. Niemniej przynajmniej według najnowszych zmian – będzie można stosować w nich dyski innych producentów do nowych instalacji, tworzenia pul pamięci, czy dokonywać migracji dysków 3rd party z zainstalowanym już systemem DSM ze starszych modeli NASów Synology (o ile dyski nie znajdują się na liście niezgodności dla danego modelu – bo takie listy również istnieją). 

Zmiana ta niestety nie będzie dotyczyć modeli z serii Plus w obudowie rackowej (wciąż mowa o modelach z roku 2025 lub później). Obecnie jest to tylko jeden model, a mianowicie RS2825RP+ i tu zasada jest prosta – będą działać jedynie dyski z listy kompatybilności, a więc tylko dyski Synology (lista kompatybilności dla RS2825RP+).

Czego możemy się spodziewać dalej? Czy nowa, niejako uogólniona polityka Synology dotycząca kompatybilności dysków zostanie z nami już na zawsze? 

Jeden rabin powie tak, drugi powie nie… Pewne jest jednak to, że temat jest ciekawy oraz budzi wiele emocji, a niekiedy nawet kontrowersji. Wiadomo, że biznes jest biznes i stałe poszerzanie swojej oferty, które przekłada się na budowę całego ekosystemu jest dobrym kierunkiem. Niemniej powinno być realizowane stopniowo i z głową. Tak, aby wzbogacenie oferty o dodatkowy element nie zniechęcało klientów do zakupu pozostałych elementów, które w tej ofercie znajdują się dużo dłużej i które to są głównie kojarzone z danym vendorem. 

Kluczowym dla resellerów takich jak WildWeb jest jednak bycie na bieżąco poprzez monitorowanie komunikatów publikowanych przez vendora. W tym nowych wersji DSM, by w projektach realizowanych dla Klientów proponować rozwiązania stanowiące najlepszy kompromis względem wymagań w konkretnym scenariuszu. 

W miarę pojawiania się kolejnych informacji wartych omówienia, będę publikował kolejne materiały w temacie.